Nie tak dawno temu mieliśmy okazję śledzić konferencję Google na której zostały zaprezentowane nowe telefony spod marki Pixel. Pierwsze co rzuca się w oczy to nowe wzornictwo smartfonów. Jednak ich wygląd nie wpasowuje się w najnowsze trendy wysuwanych aparatów czy 5 obiektywów z tyłu.

Zamiast tego, Google postanowiło opakować w standardowy wyświetlacz urządzenie pełne innowacji - tylko czy w dzisiejszych czasach te innowacje zapewnią sprzedaż? Szczerze powiedziawszy to raczej nie - a szkoda.

W ramkach telefonów Pixel 4 i Pixel 4 XL umieszczono mnóstwo sensorów. Na wzór iPhone'a firma z Mountain View umieściła skaner twarzy, wokół którego już zaczęły rodzić się kontrowersje. Podczas testów okazało się, że telefon można odblokować mając zamknięte oczy. Jedni zwracają przez to uwagę na bezpieczeństwo, podając jako argument możliwość odblokowania telefonu przez niepowołane osoby podczas gdy właściciel śpi. Google jednak nie zamierza zmieniać algorytmów, gdyż uznaje takie rozwiązanie za wygodniejsze - i po części to prawda - wystarczy podnieść telefon, by ten został odblokowany. W przypadku FaceID z iPhone'a trzeba nacisnąć przycisk by zainicjować odblokowywanie, a następnie patrzeć się prosto w telefon by odblokowanie działało.

Kolejnym z sensorów jest układ o swojskiej nazwie - Soli. Odpowiada on za rozpoznawanie gestów. Dzięki temu możemy machać do telefonu w celu przełączenia piosenki, odrzucenia połączenia czy zmienienia trybu na wyciszony... I na razie to tyle co firma udostępniła na premierę, jednocześnie deklarując, że obsługa kolejnych gestów zostanie dostarczona wraz z aktualizacjami systemu.

Wzorem wcześniejszych wersji, Google Pixel 4 dalej pozwala na uruchomienie asystenta głosowego poprzez ściśnięcie telefonu.

To tyle jeżeli chodzi o sensoryczne nowinki. Skupmy się teraz na modułach fotograficznych telefonu. Z tyłu posiadamy dwa obiektywy o raczej standardowych rozdzielczościach 12 i 16 megapikseli. Niektórzy mogą czuć niedosyt, głównie ze względu na to że za rogiem czają się już telefony z matrycami 108 megapikseli. Tutaj jednak duży nacisk położono na oprogramowanie, które dzięki sztucznej inteligencji ma pozwalać na lepszą kontrolę balansu bieli, czy też polepszać jakość zdjęć wykonywanych w dużym przybliżeniu. Dla mnie najlepszą nowinką jest obsługa podwójnej ekspozycji, która pozwala na ręczne dopasowanie ciemnych i jasnych tonów zdjęcia niezależnie. Dodajmy do tego udoskonalony tryb portretowy, który pozwala rozmyć tło na tyle dokładnie, że omijane są pojedyncze włosy osoby fotografowanej, oraz usprawniony tryb nocny który pozwala na robienie zdjęć gwiazd na niebie (choć Google zaleca użycie statywu do tego typu fotografii) i dostajemy aparat który bez pomocy czterech czy pięciu obiektywów radzi sobie nieźle. A to wszystko oczywiście z optyczną stabilizacją obrazu.

Urządzenie posiada certyfikację IP68, dzięki czemu jest odporne na kurz i wodę. Jednak z doświadczenia na naszym serwisie telefonów w Toruniu, nie polecamy kąpieli z telefonem w wodzie. Ani tym od Google ani żadnym innym z certyfikatem IP68, gdyż takie telefony i tak potrafią zostać zalane, a w przypadku kiedy serwis gwarancyjny wykryje ingerencję cieczy, to szumna odporność na wodę nie pomoże utrzymać gwarancji urządzenia. Dlatego bądźmy ostrożni korzystając z urządzeń elektronicznych nad wodą, w czasie deszczu czy w toalecie. Jeżeli już jednak dojdzie do zalania to nasz serwis GSM w Toruniu pomoże usunąć pozostałości cieczy i przywrócić pełną funkcjonalność telefonu.

Dla ludzi którzy czerpią radość z posiadania wszystkiego naj, specyfikacja urządzenia nie przyciągnie ich znacząco. Google Pixel 4 co prawda ma procesor Qualcomm Snapdragon 855, jednak w wersji bez plusa. Ekran w mniejszej wersji ma przekątną 5,7 cała o rozdzielczości 1080p, wersja XL posiada przekątną 6,3 cała i rozdzielczość 1440p. Ekrany wykonane są w technologii OLED i obsługują 90Hz częstotliwość odświeżania obrazu, która dzięki algorytmom ma być uruchamiana w momentach których będzie na prawdę potrzebna, oszczędzając jednocześnie baterię w pozostałych przypadkach. Nie znajdziemy tutaj także skaner linii Papilarnych - wzorem Apple dostępne jest tylko rozpoznawanie twarzy.

Smartfon pracuje pod kontrolą Androida 10 i jest pierwszym urządzeniem, które otrzymuje ten system na premierę, a nie w formie aktualizacji. Wraz z nowym systemem Google przygotowało także podrasowany dyktafon, który pozwala teraz na transkrypcję wszystkich nagrań oraz ich wyszukiwanie po nagranych dźwiękach. Wszystko to dzieje się bezpośrednio na urządzeniu, a nie w formie usługi dostarczonej z chmury, co - jak podkreśla producent pozwala zwiększyć bezpieczeństwo naszych danych.

Największym minusem nowej serii są baterie o pojemnościach odpowiednio 2800mAh i 3700mAh. Co prawda producent zaznacza, że telefony mają pracować ponadprzeciętne długo na jednym ładowaniu, głównie dzięki sztucznej inteligencji, ale zawsze lepiej mieć 4000mAh które stają się aktualnie standardem.

W smartfonie nie znajdziemy także łączności 5G czy złącza słuchawkowego, wszystkie wersje telefonu są wyposażone w 6GB RAM.

Czas przejść do ceny. I tutaj także należy się zmartwić, gdyż będę mógł podać tylko kwoty w Euro. Tak jest - Pixel 4 jak na razie nie dczekał się premiery w Polsce i zanosi się na to, że się nie doczeka. Podstawowa wersja 6/64 Pixela 4 została wyceniona na 749 euro, a za najdroższy wariant 6/128 Pixela 4 XL przyjdzie zapłacić 999 euro.

Nowe smartfony Google być może i są innowacyjne, jednak ciężko będzie im osiągnąć sukces przez to, że nie wpasowują się w ostatnie trendy. Potwierdza to tylko tyle, że Google już od dłuższego czasu próbuje wyrobić sobie swoją, opłacalną niszę... Czas pokaże :-)

Jednak ze względu na znikomą dostępność poprzednich telefonów tej marki - i to głównie od niezależnych dostawców, bez oryginalnej polskiej dystrybucji, kuleje także dostępność części zamiennych. Tutaj Google powinno uczyć się od Apple, gdzie ze względu na popularność urządzeń, części zamienne są szeroko dostępne, a i zamienniki charakteryzują się wysoką jakością wykonania. Dzieki temu nasz serwis Apple w Toruniu może wykonywać naprawy szybko i skutecznie.